niedziela, 15 listopada 2015

Prolog

     Drodzy rodzice !

     Wiem...nie dawałam Wam, żadnego znaku życia od dnia, w którym  zaniosło mnie do Brooklynu.
Pewnie więc zastanawiacie się co u Mnie...
 Cóż, nawet nie wiecie jak długo zbierałam, się by, napisać ten list, ale skoro już to zrobiłam, skoro już na niego patrzycie to czas najwyższy wyznać Wam prawdę.
 Kłamałam, kłamałam gdy mówiłam, że wyjeżdżam na studia medyczne, gdy pisałam, że poznałam kogoś, kłamałam nawet wtedy gdy opisywałam Wam gdzie mieszkam, ale teraz nadszedł czas, żebyście poznali prawdę...
 Więc...
nie skończyłam żadnych studiów medycznych, a co najwyżej kurs tańca na rurze, 
nie pracuję w eleganckim, nowojorskim szpitalu i nie mieszkam w górującym nad miejskim zgiełkiem drapaczu chmur...
Prawda jest taka, że zamiast stać się cenioną kobietą, 
stałam się przedmiotem, żywą zabawką w rękach mężczyzn, moja codzienność nie toczy się  pośród  inteligentnych ludzi wyższych sfer, lecz żądnych rozpusty typów spod ciemnej gwiazdy, a moim życiem nie kieruję ja tylko mały, zamknięty przed spojrzeniami innych ludzi światek, w którym nie egzystuje miłość i czułość, lecz żądza i to, co sprawia, że ta chora gierka staje się hazardem, to co napędza cały ten burdel- pieniądz, wszechmogący pieniądz...
W zasadzie mogłabym Wam jeszcze przybliżyć jej reguły, ale na ogół będzie to tylko zbędne lanie wody, toteż... 
Jedynie Was przeproszę,
przeproszę za to, że nie spełniłam Waszych marzeń i że nie podążyłam drogą, na którą mnie kierowaliście , ale najwidoczniej życie czasami jest zbyt brutalne by, wystarczyły sny, zbyt szybkie by, móc przystanąć, czy zawrócić...
Przepraszam więc, że choć nie miałam własnych aspiracji, nie podołałam Waszym...
Przepraszam też, że nie żałuję, ale zdążyłam już z tego wyrosnąć...
  Życie jest zbyt krótkie by, patrzeć w przeszłość, więc i Wy tego nie róbcie...
Ps. Zrozumiem jeśli po tym liście się mnie wyprzecie,a jeżeli nasze drogi już nigdy się nie zejdą to chcę jedynie byście wiedzieli, że mimo wszystko kocham Was i niema siły, która by, to zmieniła.
 Wasza Skylar.
______________

 Witam !
Oto jestem i z radością przedstawiam Wam prolog mojego kolejnego opowiadania...
Przygotujcie się więc na sporo emocji, 
jakich ?
Cóż to pytanie pozostawiam dla Was...
 * W zaistniałych okolicznościach pragnę Wam jeszcze raz podziękować za obecność na poprzednim opowiadaniu !
 DZIĘKUJĘ !!!!
 * Co do powyższego...
Jak Wam się podoba prolog ?
Jakie wrażenia ?
Czytajcie, piszcie i wracajcie w niedzielę !

5 komentarzy:

  1. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Czytam i chce więcej. Ta cala Skylar mnie zaintrygowala. Swoją drogą fajne ma imie czy to może ksywka, w każdym bądź razie podoba mi się :) I oczywiście wpadne tu w niedzielę. Do zobaczenia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. SZCZEŻE? ............................. Podoba mi sie i jestem strasznie zafascynowana <3
    To będzie coś na prawdę oryginalnego i sądzę, że także niesamowitego. Już mi sie podoba ^^
    Ogłaszam, iż z wielką niecierpliwościom czekam na pierwszy odcinek <3 :o :D :) :*
    Ps. zapraszam do mnie :) :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Obejrzałam zwiastun, przeczytałam prolog i stwierdzam, że już chcę rozdział. Zapowiada się kolejne, wspaniałe opowiadanie w twoim wykonaniu i możesz być pewna, że będę czytać. Pozdrawiam, dużo weny ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. JEJKU,JEJKU,JEJKU Zarypiście sie zapowiada :o, czekammm na niedzielę <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie! Uwielbiam czytać opowiadania, a Skylar jest, wydaje mi się, silną kobietą, która po prostu trochę się pogubiła... Z chęcią wgłębię się w jej tajemnice i razem z nią będę przeżywać przygody! :)
    Jeśli i Ty masz ochotę coś poczytać - zapraszam do mnie!
    www.magical-history.blogspot.com
    Oczywiście już obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń